SPOSÓB NA SZCZĘŚCIE

Jest coś wzruszającego w grudniu, w zbliżającym się zakończeniu roku…kolejnego. W śniegu za oknem ozdobach świątecznych, spotkaniu z rodziną, wspólnej kolacji, w podsumowaniu minionych 365 dni. Uwielbiam TE emocje, na co dzień upchnięte na dnie szafy, które zaczynają się we mnie budzić. Otulające uczucie spokoju, nostalgia, pełne spełnienie, lekkość i wolność, bezwarunkową miłość i spokój zarazem. Jednocześnie rodzi się we mnie chęć dzielenia się tymi emocjami. Bez potrzeby egoistycznego zatrzymania ich tylko dla mnie. Znacie ten stan?

Szczęście. Tak chyba można nazwać to wspaniałe uczucie. Czemu zatem tak często wstyd nam się przyznać do bycia szczęśliwym?  Gdy dystansujemy się od otaczającego nas pędu do sukcesu, fałszu, zawiści, papierowych relacji, szczęśliwi wyglądamy jak oderwani od rzeczywistości głupcy. Ile razy  usłyszeliście zejdź na ziemię”, jesteś niepoprawnym optymistą. Mówienie o sobie jestem szczęśliwą osobą”  to trochę tak, jakbyśmy przyznawali się do choroby psychicznej. Szczęśliwym możesz być tylko wtedy gdy komuś innemu jest gorzej lub jeśli wygrałeś na loterii. Prawda?

W wielu ludziach budzi się sprzeciw. Dochodzimy do paradoksu, gdy ludziom nieszczęśliwym wygodniej jest pozostawać takowymi, niż podjąć trudną drogę prowadzącą do szczęścia. Tak, nie pomyliłam się. Droga do szczęścia wcale nie jest prosta i krótka. Bycie szczęśliwym jest umiejętnością. Można ją nabyć, zmieniając swój sposób myślenia. Należy przede wszystkim zaakceptować, że szczęście leży nie w posiadaniu tego, czego chcemy, ale w chceniu tego, co już posiadamy. Każdy z nas może być całkowicie i w pełni szczęśliwy, pod warunkiem, że sam pozwoli sobie na szczęście i jeśli poświęci na nie swój czas i energię.

 

Wisława Szymborska, Wielkie to szczęście 

Wielkie to szczęście
nie wiedzieć dokładnie,
na jakim świecie się żyje.

Trzeba by było
istnieć bardzo długo,
stanowczo dłużej
niż istnieje on.

Choćby dla porównania
poznać inne światy.

Unieść się ponad ciało
które niczego tak dobrze nie umie,
jak ograniczać
i stwarzać trudności.

Dla dobra badań,
jasności obrazu
i ostatecznych wniosków
wzbić się ponad czas,
w którym to wszystko pędzi i wiruje.

Z tej perspektywy
żegnajcie na zawsze
szczegóły i epizody.

Liczenie dni tygodnia
musiałoby się wydać
czynnością bez sensu,

wrzucenie listu do skrzynki
wybrykiem głupiej młodości,

napis „Nie deptać trawy”
napisem szalonym.

 

Total look – Zara| Watch – Kazar

Komentarze

2 komentarze
1 grudnia 2017 at 06:59

Bardzo fajna stylizacja. Urzekły mnie buty 🙂

1 grudnia 2017 at 08:23

Dziękuję, bardzo mi miło, że przypadła Ci do gustu 🙂

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.
Wymagane pola są oznaczone *